ul. Rynek 17
35-064 Rzeszów

tel.  (0-17) 852-26-23
tel.  (0-17) 850-08-05
fax. (0-17) 862-11-87

ul. Krzyżanowskiego 6/A
35-064 Rzeszów

tel.  (0-17) 858-62-62
gsm.  698-080-100
          
e-mail: nieruchomosci@certus.net.pl


2004-02-26 10:09:00
Na Podkarpaciu brakuje inwestorów


Coraz więcej inwestorów zagranicznych (deweloperów i funduszy inwestycyjnych) interesuje się rynkiem polskim. Do tej pory działali na naszym rynku Niemcy i Austriacy; teraz chcą wejść do Polski Anglicy i Amerykanie. Najnowsze przykłady wylicza Jaromir Rajzer z biura nieruchomości „Certus”:

  • Firma Resolution Property (która zbudowała ostatnio 5 dużych centrów handlowych w Szwecji) ma w planach dwa centra handlowe w stolicy: Targowek i Reduta.
  • Europa Capital Partners w ciągu najbliższych trzech lat zamierza wzdać w Polsce 100 mln euro na obiekty komercyjne.
  • Irlandzka grupa bankowa AIB Capital Markets planuje w Polsce 15 inwestycji głównie w nieruchomości biurowe, magazynowe i handlowe za 500 mln euro.
  • Firma Hetman i Polimeni (USA) wyda 135 mln euro na centra h handlowe w mniejszych miastach np.: Kaliszu i Gnieźnie.
  • W Krakowie firma ECE Projekt Manager i Tishman (Niemcy) zainwestuja kilkaset milionów euro w Nowe Miasto – centrum komercyjno – biurowe Kolo dworca głównego PKP.
  • Ansbacher & Co. – firma finansowa z kapitałem z Afryki Południowej zbuduje w Piotrkowie Trybunalskim centrum logistyczno – biznesowe.

Inwestycje te mają jedna cechę wspólną.ŻADNA Z NICH NIE POWSTANIE W WOJEWÓDZTWIE PODKARPACKIM.
Dlaczego tak się dzieje?
Punkt na mapie

Rozmowa z Jaromirem Rajzerem współwłaścicielem Agencji Obrotu Nieruchomościami Certus w Rzeszowie:

Dlaczego na Podkarpaciu nie inwestują duże firmy zachodnie?

Przyczyn jest wiele ale pamiętajmy, że obecnie nie wystarcza im nawet bardzo atrakcyjna lokalizacja. Żądają dobrze przygotowanego terenu: np. zjazdu z drogi krajowej oraz warunków zabudowy i zagospodarowania terenu wydanych przez odpowiedni urząd. To gwarancja, że na zakupionym terenie firma będzie mogła zbudować to, co zaplanowała.


Co inwestor bierze pod uwagę?

Cenę, wielkość lokalnego rynku, przychylność władz do inwestorów, stan infrastruktury czy komunikację. Tu nie mamy się czym pochwalić. TIR Trasę z Krakowa do Rzeszowa pokonuje po naszej drodze międzynarodowej E-4 w czasie nieporównywalnie dłuższym niż taki sam odcinek po autostradzie. Wskaźniki wzrostu PKB i stopa bezrobocie także lokują nasz region wśród mniej atrakcyjnych w kraju. Pamiętajmy ,że część inwestorów realizuje np. własne cele handlowe a inni traktują to jako lokatę. Ci ostatni liczą więc dokładnie dochody i muszą być one konkurencyjne. Wylicza się się wówczas przepływy pieniężne (cash flow) , wewnętrzną stopę zwrotu, wskażnik NPV i inne.


Jakie są nasze atuty?

Niższe niż w centralnej Polsce ceny gruntu i tańsza siła robocza.


Co przeważa: braki czy zalety?

Podkarpacie ma wiele zalet dla potencjalnego inwestora. Problem w tym, że nie umiemy tych informacji przekazać. Biura obrotu nieruchomościami mają kontakty z potencjalnymi inwestorami. Wciąż czekamy by władze Rzeszowa czy też ościennych gmin i miast zwróciły się do naszej firmy i do kolegów z branży z propozycją: „znajdźcie nam inwestora”. Niektóre gminy np. Głogów Małopolski robią wszystko, aby inwestora u siebie zatrzymać, choć teren którym się interesuje należy do osoby prywatnej, a nie do samorządu.


Jakiego inwestora pozyskaliście ostatnio?

To francuska firma produkcyjna, która ulokowała się w okolicach Rzeszowa. Francuz chciał szybko wykupić teren, zaś prywatny właściciel – szybko go sprzedać. Tymczasem pięć miesięcy minęło zanim udało się załatwić formalności: zezwolenie MSWiA na kupno obiektu, decyzja Agencji Nieruchomości Rolnych i inne). W międzyczasie zdenerwowany Francuz chciał przenieść się gdzie indziej. Udało się go zatrzymać. Dla zagranicznego inwestora Podkarpacie to mały punkcik na mapie. Może on ulokować tu swoje pieniądze lub kilka centymentów dalej np. na Słowacji. Cała sztuka polega na tym, by go u nas zatrzymać. Bardzo średnio nam się to udaje.

Rozmawiał: ANTONI ADAMSKI