Nie ma sezonu urlopowego
W biurach nieruchomości pojawia się coraz więcej klientów zainteresowanych zakupem domów i mieszkań, a sprzedających, niestety, niewielu
Mimo wakacji nie słabnie zainteresowanie zakupem nieruchomości. Wpływ na to, że coraz więcej osób śpieszy się z inwestowaniem w dom lub mieszkanie ma kilka czynników. Głównie są to planowane przez rząd zmiany w sposobie opodatkowania sprzedaży nieruchomości. Nie wiadomo też, czy zmieni się podatek vat od nieruchomości, dotyczy to nowego budownictwa - mówi Jaromir Rajzer, rzecznik Rzeszowskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. - W tym roku kończy się też możliwość rozpoczęcia korzystania z ulgi odsetkowej od zaciągniętych kredytów. To właśnie te trzy powody nakręcają zainteresowanie - dodaje.
Duży popyt na nieruchomości nie winduje jednak cen. - W Rzeszowie ceny od dłuższego czasu utrzymują się na wysokim poziomie - twierdzi Rajzer. W ciągu ostatnich trzech lat zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym mieszkania podrożały o ponad 40 procent. Wzrosty cen mieszkań powodują, że coraz więcej klientów woli inwestować w domy.
Ceny dużych mieszkań zbliżyły się do cen domów, dlatego zainteresowanie tymi drugimi wzrosło - dodaje Rajzer. Za metr kwadratowy nowego mieszkania trzeba obecnie zapłacić w Rzeszowie od 2,8 do 3,3 tys. zł. Nieco droższe są dwu-, trzyletnie mieszkania na rynku wtórnym, których cenę podnosi wykończenie. Za mieszkania starsze, kilkunastoletnie, trzeba wydać od 2,7 do 3 tysięcy złotych za mkw.
Ceny domów zależą od wielu składników, m.in. od ceny i wielkości działki, zagospodarowania terenu, architektury, standardu wykończenia, wieku, a nawet rodzaju ogrodzenia - twierdzi Rajzer. Za kilkuletni dom o powierzchni 140 mkw. na 10-arowej działce w bliskich okolicach Rzeszowa trzeba zapłacić około 350 tysięcy - dodaje.
Ostatnie miesiące nie zmieniły też preferencji kupujących dotyczących lokalizacji nieruchomości . Nadal najchętniej kupowane są lokale położone w centrum Rzeszowa oraz na wszystkich nowo powstających osiedlach. - Największe zainteresowanie jest blokami budowanymi według nowych koncepcji, jak np. osiedla Strzyżowska, Cegielniana, Panoramiczna - wylicza rzecznik RSPON. Nie ma natomiast widocznej różnicy w popycie na małe i większe mieszkania. Po okresie, w którym te mniejsze cieszyły się większym powodzeniem, teraz zainteresowanie jednymi i drugimi jest na podobnym poziomie.
Marcin Lew
Gazeta Wyborcza